Brodawki, kurzajki

Skuteczny jest świeży sok ziela jaskółczego, którym należy smarować brodawkę. Powtarzać zabieg do czasu, aż wykwit da się lekko usunąć paznokciem. Jaskółcze ziele należy do roślin trujących. Zamiast niego do smarowania można używać świeżego soku z mniszka lekarskiego. Cuchnący pot
Często wystarcza kąpiel: owoc kaliny, liść pokrzywy, liść babki wąskolistnej w równych ilościach — 2 garście na litr wrzątku. Napar dolać do kąpieli. Ponadto liść suszonej pokrzywy sproszkować i zażywać łyżeczki dziennie przed jedzeniem, popijając wodą. Cukrzyca Zmieszać w równych proporcjach i pić 3 razy dziennie przed jedzeniem: korzeń mniszka, liście czarnej jagody, liście pokrzywy, liście brzozy, kwiat bzu czarnego, liście szałwii, ziele fiołka trójbarwnego, owoc jałowca, ziele rutwicy, strąki fasoli. Ponadto zaleca się zażywać 2 razy dziennie po 20 kropli propolisu.
Glistnica robaczkowa Kwiat rumianku — 10 g, kwiat wrotyczu — 25 g, ziele piołunu — 40 g i korę kruszyny — 25 g zmieszać dokładnie. Stosować łyżkę ziół na szklankę wody. Napar pić przez
— 4 dni. Przeciwwskazania dotyczą kobiet w ciąży. Hemoroidy Zaleca się picie 3 razy dziennie przed posiłkiem naparu (łyżka ziół na szklankę wody) z następującej mieszanki: owoc jarzębiny, kora kruszyny, liść melisy, ziele mięty, kwiat rumianku, ziele krwawnika, ziele rdestu ptasiego, owoc kopru, ziele fiołka trójbarwnego, kwiat kasztanowca (wszystkie zioła w równych proporcjach).
Dobrym uzupełnieniem jest smarowanie okolic odbytu osadem propolisowym (z nalewki propolisowej), pod warunkiem że nie posiada się uczulenia na ten specyfik.

Angina

Kwiat lipy — 100 g, kwiat rumianku — 50 g, liść maliny — 50 g, owoc anyżku — 50 g, korzeń prawoślazu — 50 g, korzeń biedrzeńca — 50 g, liść szałwii — 20 g, liść mięty pieprzowej — 20 g.
Ponadto zażywać żółtko utarte z cukrem, jak również w niewielkich ilościach cebulę gotowaną, zgniecioną i zmieszaną z miodem. Płukać gardło azulanem (kilka kropli na 1 /4 szklanki ciepłej wody) lub gorącą wodą z solą kamienną. Artretyzm Zmieszać w równych proporcjach: kłącze tataraku, ziele pokrzywy, korę wierzby, korzeń wilżyny, ziele serdecznika, liście brzozy, korzeń arcydzięgla, liście maliny, kwiat lipy, kłącze perzu, ziele przywrotnika. Astma oskrzelowa
Liść podbiału — 100 g, kwiat lipy — 100 g, korzeń prawoślazu — 50 g, korzeń biedrzeńca — 50 g, kwiat ślazu — 50 g, kwiat bzu czarnego — 50 g, korzeń lukrecji — 50 g, liść mięty pieprzowej —20 g. Mieszankę pić 3 razy dziennie po jedzeniu. Można słodzić sokiem malinowym lub z czarnej porzeczki. Białaczka Kwiat rumianku — 100 g, liść pokrzywy — 100 g, ziele hyzopu — 50 g, korzeń arcydzięgia — 50 g, korzeń mniszka — 50 g, korzeń lukrecji — 50 g, kłącze perzu — 50 g, ziele drapacza — 50 g. Ponadto zaleca się ziele bukwicy, ziele rzepiku, liść pokrzywy i nasienie kozieradki sproszkować i zażywać 2 razy dziennie, nie więcej niż po pół łyżeczki. Dodatkowo korzystnie wpływa na przebieg choroby sok z marchwi i śmietana. Biegunka Korzeń kobylaka — 100 g, liść poziomki — 100 g, ziele dziurawca — 50 g, kwiat jasnoty białej — 50 g, liść szałwii — 50 g, kwiat rumianku — 50 g, liść mięty pieprzowej — 20 g. Ponadto skuteczna jest nalewka sporządzona na niedojrzałych orzechach włoskich — po 1 łyżeczce co godzinę z wodą.

Dziurawiec

Dobroczynne działanie dziurawca znane było od czasów Hipokratesa. Także współczesna medycyna docenia jego właściwości w leczeniu stanów zapalnych wątroby, pęcherzyka żółciowego, skurczy jelitowych, zaburzeń menstruacyjnych czy wyczerpania nerwowego. W medycynie ludowej wykorzystywany jest ponadto w leczeniu owrzodzenia przewodu pokarmowego, w gojeniu ran i jako środek przeciwko pasożytom. Dziurawiec najlepiej zbierać w czerwcu, zasuszyć i stosować przez cały rok. Można go pić jako herbatkę ziołową. Mięta Ta popularna roślina ma niezwykle szerokie zastosowanie nie tylko w lecznictwie. Pita w charakterze herbaty pomaga przy bólach migrenowych, zaburzeniach systemu trawiennego, działa uspokajająco, pobudza apetyt, zwalcza bezsenność oraz znakomicie gasi pragnienie. Przyjemną i orzeźwiającą kąpiel można przygotować poprzez zanurzenie na kilka minut w wannie z wodą woreczka z następującą mieszanką: 40 g liści mięty, 50 g liści szałwii i 50 g rozmarynu. Leczenie wybranych chorób Alergie (uczulenia)
Poniższy zestaw ziół zmieszać w równych proporcjach i pić 2 — 3 razy dziennie: liście babki lancetowatej, ziele przetacznika, ziele skrzypu polnego, ziele rdestu ptasiego, ziele poziewnika, kłącze perzu, kłącze tataraku, kłącze pięciornika, liście podbiału, korzeń żywokostu, korzeń mniszka, owoc róży.

Dzika róża

Dzika róża jest bez wątpienia królową wszystkich ziół, tak jak jej ogrodowa siostra królową wszystkich kwiatów. Dzika róża to bogactwo witamin. W żadnej innej roślinie nie ma tyle witaminy C, co właśnie w róży. Wystarczy spożyć trzy owoce dzikiej róży, aby zaspokoić dzienne zapotrzebowanie organizmu na tę witaminę (cytryna ma wielokrotnie mniej witaminy C). Drugim atutem róży jest zawartość witaminy A w ilości nie mniejszej niż w marchwi. Ponadto zawiera witaminy Bv B2, E, K i P oraz kwasy foliowy i organiczne, garbniki, cukry, białka, glikozydy, magnez, żelazo, wapń, potas, fosfor, siarkę i inne pierwiastki. Róża wzmacnia zatem odporność organizmu na choroby zakaźne, przeziębienia, grypę, pomaga zwalczać szkorbut, krwawienia z dziąseł, wpływa również hamująco na proces starzenia się, przyśpiesza gojenie się ran, zapobiega miażdżycy, zawałom serca i zaburzeniom trawienia. Zapobiegawczo i leczniczo zaleca się picie soku z dzikiej róży oraz herbatek z jej owoców. Herbata z róży jest nie tylko zdrowa, ale i smaczna. Jeśli nie ma gotowej herbaty w torebkach do zaparzenia, to łyżeczkę suszu zalewamy wrzątkiem lub gotujemy jeszcze przez 4 minuty.

Grzybek tybetański

Kuracja grzybkiem mnichów tybetańskich wzmacnia organizm, leczy zaburzenia układu trawienia, nadkwasotę, likwiduje stany zapalne, zapobiega obstrukcji i uspokaja nerwowo. Na początek potrzebna jest ilość grzybka wielkości łyżeczki od herbaty lub orzecha włoskiego. Wieczorem wlać do kamiennego, emaliowanego lub szklanego garnuszka 250 ml surowego, słodkiego mleka krowiego. Grzybek włożyć do plastikowego sitka, opłukać pod bieżącą wodą i wrzucić do mleka. Nakryć spodkiem. Odstawić na jedną dobę w suche i ciemne miejsce. Wieczorem następnego dnia sitko należy położyć na drugim garnuszku i przecedzić mleko z grzybkiem. Mleko nadaje się już do wypicia. Naczynie trzeba dokładnie umyć, a grzybek przepłukać na sitku pod bieżącą wodą, następnie włożyć do czystego garnuszka i ponownie zalać świeżym mlekiem. Po spożyciu porcji mleka z grzybkiem nie jeść tłuszczów zwierzęcych ani ryb konserwowych. Kuracja powinna trwać miesiąc, a później konieczna jest przerwa na 2 —3 tygodnie (w tym czasie z grzybka może korzystać inna osoba). Jeśli przed kuracją grzybkiem przyjmowane były leki lub stosowane inne zabiegi, to nie należy ich odstawiać lub przerywać, bowiem grzybek będzie miał w tym przypadku działanie uzupełniające. Jeśli wystąpią zaburzenia w trawieniu, najrozsądniej będzie zrezygnować z kuracji.
Dłuższe zażywanie grzybka nie przynosi skutków negatywnych, ale najlepiej jest stosować trzy, cztery razy w roku kuracje miesięczne. Natomiast sporadyczne picie mleka zakwaszonego grzybkiem nie daje rezultatów leczniczych. Trzeba pamiętać, że grzybek ginie w temperaturze powyżej 40°C, szkodzi mu również większa ilość światła. Szybko powiększa swoją objętość. Należy palcami rozdzielać go i albo podzielić się z kimś, albo wyrzucić.

Lipa

Kwiat lipowy w postaci naparu od dawna stosowany jest w medycynie ludowej przy stanach przeziębienia, gorączce, anginie i jako środek napotny. Ponadto ziółka z lipy pomagają zwalczać bezsenność, migrenę, palpitację serca, nerwowość i irytację oraz choroby przewodu pokarmowego.
Najbardziej popularna jest herbatka z kwiatu lipowego. Zaleca się picie jej przynajmniej raz dziennie zamiast kawy lub herbaty. Herbatka z domieszką miodu dodatkowo rozgrzewa wewnętrznie. Picie kwiatu lipowego zimą doskonale uodparnia organizm i zapobiega przeziębieniom. Za wielkiego smakosza tego napoju uchodził słynny pisarz Marcel Proust, pomagał mu on w pracy twórczej.
Niezwykle istotne jest, by kwiat lipowy nie pochodził z drzew zatrutych toksynami i spalinami. Najlepiej więc zbierać i suszyć go, mając przekonanie, że przyniesie nam korzyść, a nie zatruje dodatkowo organizmu.

Zastosowanie ziół w lecznictwie Żeń-szeń

Jako roślina lecznicza znany jest od ponad czterech tysięcy lat. W Chinach uchodzi za panaceum na wszelkie choroby. Rośnie wysoko w górach, w chińskiej części Himalajów. Nazywany był mandragorą, korzeniem życia, a ponieważ jego korzenie przypominają postać ludzką, również i korzeniem-człowiekiem. W cesarskich Chinach korzeń żeńszenia był zastrzeżony tylko dla dworu, gdyż rośnie niezwykle rzadko, a czas jego rozwoju wynosi kilkadziesiąt lat. Nadworni lekarze przygotowywali z niego eliksir młodości, który stanowił wówczas tajemnicę. Dziś już wiadomo, że w skład eliksiru, oprócz żeń-szenia, wchodził proszek z rogów centkowa- nego jelenia i kości tygrysa. Korzeń żeń-szenia stosowano w zapobieganiu łysieniu, bezpłodności oraz chorobach serca.
Współczesna medycyna potwierdziła wiele zalet tej niezwykłej rośliny. Przede wszystkim działa ona regeneru- jąco i odżywczo na skórę, ujędrnia i ożywia cerę, wzmaga przemianę materii i usuwa zmęczenie. Zawiera wiele cennych składników, a wśród nich m.in. panacen, kwas pana- cenowy, panoksynę, witaminy B, i B6. Na rynku sprzedawane są wyciągi z żeń-szenia o działaniu ogólnowzmacniającym. Owies Ta popularna roślina z licznej rodziny traw zawiera m.in. związki alkaloidowe, skrobię, tłuszcze, witaminy z grupy B, prowitaminę A, enzymy, kwas pantotenowy, sole mineralne, cynk, żelazo, mangan, miedź, kobalt i inne. Owa krótka charakterystyka daje wyobrażenie o znacznych właściwościach leczniczych owsa. Wywar z owsa od dawna wykorzystywany był w medycynie ludowej przy nadciśnieniu tętniczym, grypie, przeziębieniu, anginie i stanach zapalnych górnych dróg oddechowych. Przyrządza się go następująco: szklankę owsa zalać czterema szklankami wody i gotować przez 5 minut. Zażywać dwa razy dziennie po pół szklanki. Płatki owsiane spożywane w dowolnej postaci wzmacniają organizm, pobudzają apetyt, korzystnie wpływają na tarczycę, nadciśnienie i bóle gardła.

Fitoterapia, czyli ziołolecznictwo

Ziołolecznictwo jest jedną z najstarszych metod leczniczych. Również zwierzęta wybierają rośliny poprawiające ich samopoczucie; jeżeli są zdrowe, to dane ziele omijają obojętnie. Nowe leki syntetyczne wprawdzie leczą o wiele szybciej i skuteczniej, lecz nie ma wśród nich takiego, który nie powodowałby skutków ubocznych. Nierzadko stosowanie leków bardziej niszczy organizm niż sama choroba. Na szczęście, dzisiaj nikt rozsądny nie kwestionuje już roli ziół w medycynie. Lekarze zaczynają coraz łaskawiej traktować zioła i fitoterapię (z gr. phytón roślina i gr. therapeia leczenie).
Można zadać pytanie: czy należy odejść od leków chemicznych i przestawić się na leki roślinne? Oczywiście nie. Leki ziołowe działają wolniej, w niektórych zaś przypadkach potrzebna jest przecież szybka interwencja medyczna. Fitoterapia uzupełnia więc współczesną medycynę, a ponadto zioła są znakomitym środkiem profilaktycznym. Zioła kojarzą nam się zazwyczaj z lekami. Tymczasem oprócz właściwości leczniczych posiadają wartości odżywcze, są znakomitymi przyprawami, znajdują również swoje miejsce w kosmetyce. Pierwsze zapiski na temat leczniczego stosowania ziół pochodzą sprzed kilku tysięcy lat. Za najstarszy podręcznik w tej dziedzinie uważa się hinduskie Wedy, których wiek nie jest bliżej określony. Ponad pięć tysięcy lat temu Su-
merowie znali i opisywali właściwości lecznicze wielu roślin. Natomiast za ojca racjonalnego ziołolecznictwa uznaje się słynnego Hipokratesa, a po nim Galena, mimo że źródła pisane z tej dziedziny odkryto również w starożytnym Egipcie, Chinach, Babilonii i wielu innych dawnych ośrodkach cywilizacji. Pustkę po antycznej medycynie zaczęli wypełniać Arabowie. Słynny Ibn Sina Awicenna (980 — 1037) w swoim dziele Canon medicine dokładnie opisał zastosowanie lecznicze kilkuset ziół. W Europie dalszy rozwój ziołolecznictwa zawdzięczamy Paracelsusowi (1493 — 1547), wielkiemu zwolennikowi leczenia metodami naturalnymi. Niewątpliwe zasługi na tym polu ma również Szwajcar Teofrastus von Hohenheim (1493 — 1541), który przyczynił się w znacznym stopniu do powstania homeopatii (gr. homoiopatheia podobna wrażliwość). Na początku XVI wieku w Anglii z rozkazu króla Henryka VIII sporządzona została oficjalna lista ziół i leków ziołowych, dopuszczonych do powszechnego stosowania. Do połowy XIX wieku ziołolecznictwo i metody leczenia naturalnego zdecydowanie dominowały. Od tego jednak czasu zaczął zarysowywać się coraz większy zwrot ku chemii, co miało związek głównie z rozwojem tej nauki. Obecnie przychodzi refleksja i powrót do dawnych metod, traktowanych jako sprzymierzeńcy medycyny współczesnej.

Korzystne, szkodliwe i obojętne

W zależności od siły biopola i jonizacji cały świat roślin możemy podzielić na rośliny korzystne, szkodliwe i obojętne dla czowieka. Najbardziej polecaną rośliną jest paprotka, gdyż swoim biopolem wzmacnia biopole człowieka, a ponadto wydziela dużo tlenu i jony ujemne. Także bardzo korzystnie wpływają na nasz organizm pelargonie, szczególnie geranium. Trzeba jednak pamiętać, że rośliny te, nadmiernie nasycone ładunkami dodatnimi, więdną, giną również w miejscu napromieniowanym przez żyły wodne. W pewnym stopniu pełnią więc funkcję domowego czujnika napromieniowania powietrza. Oprócz paprotki i pelargonii do roślin korzystnie wpływających na ludzki organizm zaliczyć należy róże, lilie, fiołki alpejskie, hiacynty i tulipany. Wśród roślin pokojowych są i takie, które emitują promieniowanie dodatnie, pogarszając nasze samopoczucie. Należą do nich: róża chińska, prymulka, asparagus, większość gatunków kaktusów, cyklamen, senseweria, oleander, fikus, kalla, goździki, palma daktylowa, orchidea i filodendron. Niekorzystne oddziaływanie ich jonizacji dodatniej nie będzie groźne, jeśli rośliny te nie będą znajdować się w pomieszczeniach, w których śpimy lub dłużej przebywamy. Tego rodzaju działanie można zneutralizować poprzez umieszczenie w pokoju np. geranium. Obojętne dla naszego zdrowia są natomiast m.in. cissusy, drzewka cytrusowe i aloes.

Wzajemne oddziaływanie roślin

Planując na wiosnę ogródek, warto wiedzieć, jakie rośliny korzystnie oddziałują na siebie i stymulują swój rozwój. Oto kilka przykładów dobroczynnego sąsiedztwa: fasola z marchwią, jęczmień z grochem, pietruszka z pomidorami lub różą, czosnek z różą, truskawka z usypaną ściółką z igliwia, fasolka szparagowa z kapustą, marchew z kapustą lub cebulą. Najbardziej niekorzystne relacje wśród kwiatów występują między różą a nagietkiem, a wśród ziół między rumiankiem a miętą. Rośliny pokojowe W mieszkaniach, w których bardzo często powietrze zjonizowane jest dodatnio, rośliny są wręcz niezbędne. Wytwarzają swoisty mikroklimat, mający zdolności regulujące temperaturę, wilgotność i skład powietrza, jak też olejki eteryczne. Niwelują szkodliwy wpływ promieniowania z materiałów budowlanych, tworzyw sztucznych, centralnego ogrzewania, które wysusza powietrze, oraz zanieczyszczeń atmosferycznych. Naukowo udało się stwierdzić, że wokół każdego organizmu roślinnego tworzy się aureola — rodzaj biopola magnetycznego, wypełnionego dodatnimi i ujemnymi ładunkami. Podobne ładunki wydziela również człowiek: dodatnie, gdy jest w złym humorze, i ujemne przy dobrym nastroju. Rośliny ujemnie jonizujące powietrze pochłaniają dodatnie ładunki emitowane przez ludzi, oddziałując korzystnie na nasz system zdrowotny.

Older posts
Newer posts