Uderzenie w nos

Przy okazji naukowych badań nad węchem został wykryty jeszcze jeden zmysł, tzw. chemiczny. Dzięki niemu np. odczuwamy owo szczególne „uderzenie w nos”, jeśli ktoś nam podsunie fiolkę z amoniakiem, kwasem solnym czy chlorem. Wysoko rozwinięty zmysł „chemiczny” posiada bardzo wiele zwierząt. Płazy i ryby tego rodzaju odbiorniki wrażeń mają umieszczone w skórze, u człowieka jest on zlokalizowany częściowo w nosie, częściowo zaś na wewnętrznych stronach powiek, m.in. przy jego pomocy stwierdzamy istnienie szczypiącego w oczy dymu, zapachu cebuli lub chrzanu.
Wrażliwość na pewne zapachy zależy także od wieku człowieka. Ludzie młodzi na ogół nie znoszą woni namiastek kawy, podczas gdy starsi często wprost za nią przepadają. Ponadto dzięki szczegółowej właściwości powonienia człowiek szybko przyzwyczaja się do stałego przebywania w pomieszczeniach, gdzie panują nawet nieprzyjemne zapachy. Z tych samych powodów przyzwyczajeni do tego od wielu pokoleń Włosi, Francuzi czy Holendrzy jedzą z apetytem cuchnące sery, a Chińczycy sfermentowane jajka. Ostatnio medycyna zaczyna doceniać znaczenie woni. Dawno już zauważono, że nie ma prawie takiego zapachu, który by nie wywoływał przyjemnego lub przykrego uczucia, a tym samym nie wpływał na wegetatywny, autonomiczny układ nerwowy. 1 tak np. niektóre zapachy potraw powodują wydzielanie soków trawiennych, inne zaś hamują lub pobudzają seksualnie. Wiadomo też, że zapachy bardzo nieprzyjemne mogą spowodować silne zakłócenia pracy narządów trawiennych, wymioty, zaburzenia krwiobiegu, zawroty głowy itp., natomiast wszelkie ulubione przez kogoś zapachy działają pobudzająco usprawniają procesy życiowe.

admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!